<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
			<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
			<title>Wspomnienia i Przemyślenia z Zabitej Dziury - wpisy</title>
			<link rel="self" href="http://marcin.antylameriada.net/xml/atom_wpisy.xml" />
			<subtitle>Prywatna strona z przemyśleniami o życiu, codzienności, quasi-blog i inne...</subtitle>
			<id>http://marcin.antylameriada.net/xml/atom_wpisy.xml</id>
			<author>
			   <name>Marcin Głowacki</name>
			   <email>d3vil@autograf.pl</email>
			   <uri>http://marcin.antylameriada.net</uri>
			</author>
			<rights>Nie wszystkie prawa zastrzeżone, w celu rozpowszechniania wiadomości proszę skontaktować się z autorem strony</rights>
			<updated>2009-10-19T13:56:09+0-7:00</updated>
			<icon>http://marcin.antylameriada.net/xml/atom_icon.png</icon>
			<logo>http://marcin.antylameriada.net/xml/atom_logo.png</logo><entry>
					<title>Interesujące: Amy Macdonald - This Is The Life</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/156/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Wleciała mi w ucho i wylecieć nie może, ma coś w sobie, nie wiem co, ale coś ma :-) i ta gitarka ;-)<br />
<br />
http://pl.youtube.com/watch?v=ng8KQq0L0eY<br />
<br />
oczywiście klasycznie lirycs ;-)<br />
[quote]<strong></strong>Oh the wind whistles down <br />
The cold dark street tonight <br />
And the people they were dancing <br />
To the music vibe <br />
<br />
And the boys chase the girls, with curls in their hair <br />
While the shocked too many sit way over there <br />
And the songs get louder each one better than before <br />
<br />
And you singing the song thinking this is the life <br />
And you wake up in the morning and your head feels twice the size <br />
where you gonna go, where you gonna go, where you gonna sleep tonight? <br />
And you singing the song thinking this is the life <br />
And you wake up in the morning and your head feels twice the sizxe <br />
Where you gonna go, where you gonna go, where you gonna sleep tonight? <br />
Where you gonna sleep tonight <br />
<br />
So you&rsquo;re heading down the road in your taxi for 4 <br />
And you&rsquo;re waiting outside jimmy&rsquo;s front door <br />
But nobody&rsquo;s in and nobody&rsquo;s home till 4 <br />
So you&rsquo;re sitting there with nothing to do <br />
Talking about Robert Ragger and his 1 leg crew <br />
And where you gonna go, where you gonna sleep tonight? <br />
<br />
And you singing the song thinking this is the life <br />
And you wake up in the morning and your head feels twice the size <br />
Oh where you gonna go, where you gonna go, where you gonna sleep tonight? <br />
And you singing the song thinking this is the life <br />
And you wake up in the morning and your head feels twice the size <br />
Where you gonna go, where you gonna go, where you gonna sleep tonight? <br />
Where you gonna sleep tonight <br />
<br />
And you singing the song thinking this is the life <br />
And you wake up in the morning and your head feels twice the size <br />
Oh where you gonna go, where you gonna go, where you gonna sleep tonight? <br />
And you singing the song thinking this is the life <br />
And you wake up in the morning and your head feels twice the size <br />
where you gonna go, where you gonna go, where you gonna sleep tonight? <br />
<br />
Where you gonna sleep tonight?[/quote]<br />
<br />
So where you gonna sleep tonight? ;-)</div>
					</content>
					<updated>2008-10-11T15:02:18+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/156/</id><category term="mp3" /><category term="amy" /><category term="macdonald" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Na północ?</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/155/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Dzisiaj wymyśliliśmy, żeby zrobić sobie wycieczką. Ponoć mamy mieć tydzień wolnego gdzieś kiedyś w semestrze i należałoby go wykorzystać ;-) Naszym celem jest Nordkapp! Najwyżej wysunięty* na północ kawałek Europy, śliczne widoki i w ogóle sama satysfakcja bycia na krańcu Europy jest zniewalająca :-D. Później z Nordkapp do Tromso, miast w najbardziej na północ wysuniętym Uniwersytetem i McDonaldem ;-) Ponoć można tam zobaczyć sławne nordyckie fiordy co też byłoby nielada atrakcą ;-) Przed chwilą dostałem informację, że jednak najbardziej wysunięty McDonald na północ znajduje się w Rovaniemi, które też chcemy zwiedzić. W końcu św. Mikołaj tam mieszka, Ten św. Mikołaj ;-) Nie jakiś fake ;-)<br />
<br />
Oto zarys podróży:<br />
<a href="javascript:void(0);/*1223228187539*/">http://maps.google.com/maps?f=d&saddr=Oulu,+Finland&daddr=Tromso+to:Nordkapp+to:Rovaniemi,+Finlandia+to:Oulu,+Finland&hl=pl&geocode=&mra=ls&sll=68.171555,22.412109&sspn=7.08224,39.550781&ie=UTF8&ll=67.322924,25.092773&spn=7.342638,39.550781&z=5</a><br />
<br />
ja pierwotnie chciałem, aby podróż wyglądała tak:<br />
<a href="javascript:void(0);/*1223228340353*/">http://maps.google.com/maps?f=d&saddr=Oulu,+Finland&daddr=Stockholm+to:Oslo+to:Trondheim+to:Tromso+to:Nordkapp+to:Oulu&hl=pl&geocode=&mra=ls&sll=68.560384,40.341797&sspn=15.426089,79.013672&ie=UTF8&ll=60.239811,35.771484&spn=20.843891,79.013672&z=4</a><br />
<br />
ale to trochę przegięcie ;-)<br />
<br />
* - najwyżej na północ ponoć jest jeszcze jakieś inne miasto, ale Nordkapp jest uznawany za takowy ;-)</div>
					</content>
					<updated>2008-10-05T19:39:06+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/155/</id><category term="Nordkapp" /><category term="Finlandia" /><category term="Norwegia" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: 1700 km od domu</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/154/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">I tak o to jestem w Finlandii, a konkretniej w jej północnej części - w Oulu. Mam pokój jednoosobowy dosyć przytulny, moim współlokatorem jest meksykanin Cesar, spokojny, w miarę sympatyczny. Na chwilę obecną znam 1 meksykanina, 2 osoby z Singapuru, 2 z Austrii, 1 z Francja, 1 z Niemiec, 2 z Australii, 1 z Lichtensteinu i już nawet nie pamiętam skąd są inni. Dzisiaj rano były wyczytywane narody skąd ludzie są, to były kraje z Australii aż po Kanadę. Maaaasa ludzi, najwięcej jednak przybyło z Niemiec, Francji i USA. Wracając do pokoju, Internet tutaj w akademikach jest po kablu - pppoe i nie mam swojego loginu i hasła jeszcze. Dlatego jak chcę z niego skorzystać muszę iść na uczelnię gdzie jest praktycznie w każdym pomieszczeniu zasięg wifi - panOULU. Transfer w dół mam na poziomie 400 - 500 kBps ;-) Robię dużo zdjęć, dużo filmów staram się nagrywać (z komórki, ale dobre i to). Filmy będę wrzucał systematycznie na YouTube a zdjęcia na ImageShack tylko będę miał internet w pokoju ;-) Korzystając z panOULU postanowiłem wrzucić filmik z Helsinek, z wieży stadionu Olimpijskiego. Jako, że bardzo lubię takie widoku z wysoka uważam, że widok był świetny, widać całe Helsinki i ogrom tego stadionu ;-) Może to trochę nie chronoligocznie, ponieważ mam jeszcze filmy z pociągu i samolotu, ale na razie tylko ten mam dostępny więc go wrzuciłem ;-)<br />
<div align="center"><embed height="350" width="425" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" src="http://www.youtube.com/v/HFdIFdj5XsY" play="true" loop="true" menu="true"></embed></div></div>
					</content>
					<updated>2008-09-08T16:12:01+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/154/</id><category term="Finlandia" /><category term="Oulu" /></entry><entry>
					<title>Interesujące: Video i Ania Wyszkoni - Soft</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/153/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Ostatnio urzekła mnie pewna piosenka, a konkretnie jej słowa (prócz ostatniej linijki) i głos Ani Wyszkoni.<br />
<br />
poniżej lyrics czyli tekst (mam nadzieję, że zaiks mnie nie oskarży :-P) i dodatkowo akordy, bicie można wywnioskować wsłuchując się w gitarę w utworze :-)<br />
[quote]Hej hej ! e<br />
Hej hej ! C G(po hej Hej)<br />
<br />
Hej hej ! e<br />
Hej hej ! C G(po hej hej)<br />
<br />
Chyba jeszcze nikt , aD<br />
nie miał tak jak my .. aD<br />
<br />
Powiedz jak Ci minął dzień GC<br />
O czym był wczorajszy sen aD<br />
Mów mi o czym tylko chcesz , h e (lub ponownie GC)<br />
Ja słucham , e <br />
czytam z Twoich ust . CD (lub ponownie aD) (kolejne zwrotki te same c hwyty)<br />
<br />
Powiedz mi czy wszystko gra ?<br />
Co Ci jeszcze mogę dać ?<br />
Opowiadaj mamy czas ,<br />
ja słucham ,<br />
a Ty szukaj słów .<br />
<br />
Hej hej e<br />
Jeszcze raz e<br />
<br />
Hej hej C<br />
Zaczaruj czas C<br />
Niech biegnie G<br />
niech biegnie G<br />
niech biegnie wolniej GD<br />
<br />
Hej hej !<br />
Jeszcze raz !<br />
Hej hej !<br />
Niech życie nam<br />
zawróci , zawróci , zawróci w głowie .<br />
<br />
Chyba jeszcze nikt<br />
nie miał tak jak my<br />
<br />
Czasem chciał bym w gorsze dni<br />
Uciec stąd nie mówiąc nic ..<br />
Tam gdzie jeszcze nie był nikt<br />
Poszukać paru lepszych chwil<br />
<br />
Nie wiem co planuje los ..<br />
Czy mu o nas mówił ktoś ?<br />
Poczekajmy jedną noc<br />
Do jutra<br />
Potem chodźmy<br />
<br />
Hej hej !<br />
Jeszcze raz !<br />
Hej hej !<br />
Zaczaruj czas !<br />
Niech biegnie niech biegnie niech biegnie wolniej .<br />
<br />
Hej hej !<br />
Jeszcze raz !<br />
Hej hej !<br />
Niech życie nam<br />
zawróci , zawróci , zawróci w głowie .<br />
<br />
Chyba jeszcze nikt nie miał tak jak my ..<br />
<br />
Ukradniemy co się da ,<br />
z ludzi się będziemy śmiać ,<br />
podasz rękę mi, a ja<br />
do ucha będę kłamać i zmyślać .[/quote]<br />
(linijka ostatnia alternatywna: do ucha powiem Ci - kocham Cię) - według mnie tak można bardziej romantycznie ją zakończyć ;-)<br />
<br />
tutaj można go pobrać: (oczywiście usuwając po 24h ;-)) <a href="http://odsiebie.com/pokaz/362768---1e2a.html">http://odsiebie.com/pokaz/362768---1e2a.html</a></div>
					</content>
					<updated>2008-08-24T15:52:49+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/153/</id><category term="mp3" /><category term="gitara" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Wakacje i po wakacjach</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/152/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Ale dawno tutaj nic nie pisałem... aż wstyd :-P. No i moje wakacje powoli dobiegają końca... Strasznie szybko zleciały. A to u mojej Asi, a to u mnie, nawet zdążyliśmy do Krakowa wyskoczyć :-) Bardzo ładne miasto, czyste i zadbane nie wspominając już o zabytkach. <br />
<br />
Za niecałe 2 tygodnie będę już w <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Oulu">Oulu</a>. Oulu to miasteczko na północy Finlandii, 130k mieszkańców. Sztuką jest się tam dostać ;-) 04.09 mamy samolot z Okęcia do Helsinek, później pociąg nocny do Oulu. Zakwaterowanie rozpoczyna się od 05.09 więc w sam raz . Pierwszy tydzień to tydzień zapoznawczy, załatwianie spraw związanych z legitymacją, opłatami itp. Niestety wyjazd ten pochłonie sporo pieniążków. Sam pokój w akademiku przyznali mi jednoosobowy za 215EU. Biorąc pod uwagę, iż stypendium z Erasmusa wynosi w tym roku 350 EU to zbyt dużo nie pozostanie :-/. Na szczęście załapałem się na stypendium naukowe na WATcie to będzie dodatkowe 100EU. Zobaczymy, może jakoś to będzie.<br />
<br />
Otworzyłem z bratem firmę - a konkretniej nadal otwieramy ;-). Nazywa się Agencja Interaktywna Feel Design. Brzmi ładnie, a co się kryje pod nazwą? Strony internetowe, szeroko pojęty e-commerce, szablony dla stron, szablony dla aukcji, wizytówki i wybrane materiały poligraficzne. Zapraszam do zapoznania się z ofertą. <a href="http://feeldesign.pl">http://feeldesign.pl</a>.</div>
					</content>
					<updated>2008-08-24T15:40:08+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/152/</id><category term="feeldesign" /><category term="wakacje" /><category term="oulu" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Ciśco Marcin</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/151/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Postanowiłem, że zrobię CCNA! Od dawna o tym myślałem. Chciałem zapisać się do Akademii Cisco, która jest na cybernetyce u mnie na uczelni. Jednak minusem jest cena... Koszt jedyne 3000 zł za 4 semestry - strasznie drogo. Ale! Jako, że osobiście lubię telekomunikację, sieci i inne pierdoły z tym związane postanowiłem, że nauczę się sam! Zdobyłem książki - CCNA Official Exam Certification Library 640-802 autorstwa Wendella Odoma - ponoć jedna z lepszych pozycji - poczytam trochę, ściągnąłem sobie Packet Tracera i Boson-a i będę się uczył :-). Jak zdam to się pochwalę :-)</div>
					</content>
					<updated>2008-06-21T14:26:36+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/151/</id><category term="CCNA" /><category term="Cisco" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: I kolejny semestr powoli się skończy</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/150/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">No i kolejny semestr dobiega końca. Można by go podsumować jakoś... Zacznę do tego, że nie był to szczególnie uciążliwy semestr. Nie było bardzo wkurzających wykładowców, przedmioty też były do ogarnięcia. Warte wspomnienia - TEO - nikt nie wie o co chodzi (włączając wykładowcę), ale jakoś wszyscy brną do przodu ;-). Mikrofale - duuuużo materiału. Jeszcze muszę ogarnąć jakoś egzamin z tego :-/, ale to dopiero 4go lipca ;-). Modulacja - powtórka z poprzedniego semestru, nawet przyjemnie. Specjalizowane - rzeźbienie w krzemie - taka zabawa, mikroprocesory - asembler - bleh. W tym semestrze postanowiłem, że nie będę się obijał i zapisałem się na dwa dodatkowe przedmioty - Programowanie w C i Administrację UNIX/LINUXami. Na zaliczenie Programowania napisałem wraz z moją kochaną Asią kolektor i prosty analizator danych NetFlow generowanych przez program fprobe, działać działa, jeszcze trzeba tylko go oddać ocenie, ale to w tym tygodniu. Om, i tak o to mija powoli kolejny, tym razem szósty semestr. Jeszcze tylko 4 ;-) z czego jeden w Finlandii :-).</div>
					</content>
					<updated>2008-06-15T15:46:54+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/150/</id><category term="wat" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Już sobie poszedłem do wojska...</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/149/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Zdałem egzamin z przysposobienia obronnego i chciałem iść świadomie do wojska, a konkretniej do marynarki :-D Złożyłem wszystkie papiery i zadowolony czekałem. Aż tu przyszedł maj, a w maju sezon powołań ;-) Więc chcąc sobie zaklepać miejscówkę pojechałem osobiście do Grójca. Wszedłem i mówię "chciałbym odbyć przeszkolenie w pierwszym turnusie", a on do mnie "w tym roku na pierwszy turnus bierzemy tylko dwie osoby, i to z akademii medycznej, a to raczej nie Pan". No i tyle po wojsku. Na drugi termin nie mogę iść ponieważ od września będę prawdopodobnie w Finlandii ;-) I według zaleceń szefa z Grójca mam zlekceważyć pierwsze wezwanie i czekać na drugie, jak nie przyjdzie to będę kapralem z uregulowanym stosunkiem do wojska nie mając na sobie munduru ani raz ;-) To się nazywa pech - chociaż inni nazwali by to fartem ;-)</div>
					</content>
					<updated>2008-05-26T22:34:13+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/149/</id><category term="wojsko" /><category term="MarcinG" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: phpGolf czyli jak mnie PS3 ominęło</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/148/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Chodząc po stronach zauważyłem fajny konkurs. Do wygrania PS3. Trzeba było napisać w miarę prosty skrypt rozwiązujący równania napisane według określonego schematu. np. a=2;b=a^2;x=a+b ma zwrócić 6. Więc odpaliłem bluefisha - mój ekstremalnie zaawansowany edytor php ;-P - i zacząłem pisać. Przesiedziałem nad kodem 2,5 nocy i dumny z siebie wysłałem program. Obsługiwał wszystko, począwszy od wielokrotnych znaków - czy + skończywszy na podnoszeniu ułamków do wartości ułamkowych ujemnych i innych takich. W przypadku błędu zwracał elegancko NULL tak jak było to w regulaminie napisane. Program bez obsługi liczb ujemnych zajmował ~900B, natomiast po dodaniu ujemnych i spakowaniu (skróceniu zmiennych itp) 1117B - fajnie, nieco ponad 1kB. Pomyślałem sobie, że z takim kodem mam spore szanse ;-) A co się okazało, że można ten program rozwalić w mniej niż 200B ;-(. I tak oto nawet nie byłem w pierwszej ósemce, bo taka lista została opublikowana. Smutno trochę, ale cóż, sukcesem jest, że sam to napisałem i działało wypaśnie :-)<br />
<br />
PS - funkcja eval() dużo upraszcza ;-) Dzisiaj ją poznałem :-P.<br />
<br />
mój uproszczony kod:<br />
<a href="http://phpfi.com/317132">http://phpfi.com/317132</a></div>
					</content>
					<updated>2008-05-15T19:58:44+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/148/</id><category term="php" /><category term="ps3" /><category term="konkurs" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Piana party czyli Heineken Draught Keg</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/147/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><img align="left" src="http://www.mychemicaltoilet.com/DraughtKeg-with-Glass.gif" alt="" />Dostałem od kolegi w ramach 'podziękowania' za pomoc w zaliczeniu pewnego przedmiotu na uczelnie 5 litrową puchę piwa. Fajnie pomyślałem :-). Wczoraj przyszedł do mnie brat i postanowiliśmy spróbować tego cuda. Otworzyłem, oczywiście trysnęło na mnie ;-P. Podstawiłem kufel i zacząłem nalewać, ale co leciało? Piana, piana i jeszcze raz piana. Lejąc elegancko po ściance piwa to było może tak z 1/5 kufla. Po odczekaniu kilku minut aby się ustało ilość piwa wzrastała do ok. 1/3 kufla. Podsumowując uważam, iż ten produkt jest komercyjnym sukcesem, aczkolwiek bardziej się opłaca kupić 10 x 0,5 litrowych butelek niż tą puszkę. Może to wina tego, że za słabo schłodzone było albo cuś.</div>
					</content>
					<updated>2008-05-11T18:00:22+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/147/</id><category term="heineken" /><category term="draught" /><category term="keg" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Rysie i ogólnie o pomaganiu innym</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/146/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><a href="http://img115.imageshack.us/my.php?image=pixeldlarysiawy2.jpg"><img align="left" src="http://img115.imageshack.us/img115/641/pixeldlarysiawy2.th.jpg" alt="" /></a>W życiu parę złotych już przez własną głupotę straciłem. Teraz staram się rozważniej je wydawać. Nie wiem, może i to mój głupi charakter - ale jak mnie ktoś prosi o pomoc to staram się jej udzielić. Finansowo może trochę mniej ;-). Gdy widzę osobę bezdomną jestem w stanie bez problemu (jak mam pieniądze przy sobie) kupić lub dać jej coś do jedzenia. Natomiast jeżeli prosi o pieniądze to odmawiam. Gdy widzę, że ktoś zarabia mając jakieś zdolności, gra na gitarze, skrzypcach to też pomogę z przyjemnością :-). Tak samo dzisiaj, wszedłem na stronę <a href="javascript:void(0);/*1210365917906*/">http://wwf.pl</a> i tak sobie zacząłem czytać. A że mam jakiś sentyment do dużych drapieżnych kotowatych to postanowiłem wesprzeć nasze rodzime futrzaki z pędzelkami na uszach - rysie. Ryś jest zwierzęciem z pozoru bardzo przyjaznym i sympatycznym, aczkolwiek unika bliskiego kontaktu z ludźmi. W końcu co się dziwić, głównie przez człowieka zostało tych uroczych futrzaków tylko 200 sztuk. Szkoda by było aby gatunek wyginął. Postanowiłem kupić rysiowi pixele ;-) Takie połączenie sympatii do nich i do komputerów :-P. Zachęcam wszystkich do wspomagania organizacji dobroczynnych, zarówno pomagających ludziom jak i naturze, która również powoli wymiera...</div>
					</content>
					<updated>2008-05-09T22:47:10+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/146/</id><category term="pixel" /><category term="ryś" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Marcin i jego laptop</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/145/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><img align="left" src="http://www.notebooki.de/bin/note/data/0_1907.jpg" alt="" />Oj dawno nie pisałem... pewnie dlatego, że jest straszny zachrzan na uczelni :-/ Ciągle jakieś laborki, kolokwia, zaliczenia. Tak jak w tytule - kupiłem sobie laptopa :-D Wybrałem Asusa F5N-178 ze względu na bardzo dobry stosunek cena - jakość ;-). Zainstalowałem na nim oczywiście Ubuntu - najnowszą wersję - 8.04 - Hardy Heron - Silną Czaplę ;-). Działa w nim prawie wszystko - kamera, wifi - bez problemu. Największą niespodziankę sprawił mi napis na naklejce: Wireless 802.11b/g + BT. Nigdzie, w żadnej specyfikacji nie znalazłem, że jest w nim bluetooth. Więc kupiłem drugi, na usb ;-) Jednak będę go odsyłał - bo po co mi dwa? ;-) Działać działa, dzisiaj sprawdzałem, ładnie odbiera pliki i w ogóle ;-). Dostałem z nim torbę i myszkę, całkiem przyjazny gryzoń. Dodatkowo jestem już w domu wireless za sprawą netgeara z promocji w Media Markcie ;-) Bardzo dobrze się na 802.11g sprawuje :-)<br />
<br />
Asus: Rock Solid - Heart Touching ;-) coś w tym jest ;-)</div>
					</content>
					<updated>2008-04-27T23:11:50+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/145/</id><category term="Asus" /><category term="F5N-178" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Studenta dzień jak co dzień</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/144/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><a href="http://img90.imageshack.us/my.php?image=dsc00317sd3.jpg"><img align="left" alt="" src="http://img90.imageshack.us/img90/9638/dsc00317sd3.th.jpg" /></a> Powoli kolejny semestr zaczyna się rozkręcać... Znowu trzeba wpaść w wir niekończących się laboratoriów i sprawozdań do oddania... no dobra, może trochę przesadziłem, laborki nie są takie ciężkie a sprawozdania robi się tylko z nielicznych ;-) Czyli bywało gorzej.<br />
<br />
Punkt 1 - Fascynacja wykładami<br />
Heh, moja fascynacja wykładami jest czasami wręcz ujemna, fajnie się słucha o sprzęgaczach mikrofalowych i wibratorach ;-P ale ile można... Na niektórych wykładach oczy się same zamykają... Nowością w tym semestrze są jedne wykłady z angielskimi slajdami ;-) czuję się prawie jak na Erasmusie :-P<br />
<br />
Punkt2 - Kaszlący teo-wałek<br />
Na jednym z wykładów umówiliśmy się z wykładowcą na 'teścik' na zajęcia za tydzień. Co się okazało, że test był, ale na wykładzie za 2 dni a nie za 7 ;-) Frekwencja nie była powalająca, ale to standard ;-) Dał 4 pytania, czasu sporo, jakoś poszło. Plus z tego taki, że we wtorek mam luźny dzień ;-)<br />
<br />
Punkt 3 - Rysujemy kółeczka<br />
Mam do czynienia z diagramem (wykresem) niejakiego pana Smitha. Owy pan rysując masę kółek na jednym wykresie stworzył coś co ludzie wykorzystują po dziś dzień. Z jednego wykresu można obliczyć impedancje wejścia linii transmisyjnej wraz z obciążeniem po wszelkich przekształceniach jakie nam się tylko przyśnią ;-) Rzecz fajna jak się nie ma zrytego kolokwium z niego ;-) Ale to dopiero za jakiś miesiąc ;-)<br />
<br />
<br />
Punkt 4 - Erasmus<br />
Deadline na załatwienie wszystkich spraw związanych z dogadaniem się z uczelnią w Oulu mija 31 maja - do tego czasu muszę złożyć wniosek o akademik tamtejszy, wysłać wszelkie dokumenty i inne learning agreementy ;-P<br />
<br />
<br />
ps - mój kalkulator potrafi pisać ;-)<br />
) A 5 i A - i - M A r C l n (<br />
A, C - wartości w hex<br />
M - po coś do pamięci :-P<br />
i - jednostka urojona<br />
r - oznaczenie, że wartość w radianach<br />
ln( - logarytm naturalny ;-)</div>
					</content>
					<updated>2008-04-05T12:01:58+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/144/</id><category term="wat" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Marcin Potter i Dzika Sesja</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/143/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><a href="http://img514.imageshack.us/my.php?image=marcinpotterew1.jpg"><img align="left" src="http://img514.imageshack.us/img514/636/marcinpotterew1.th.jpg" alt="" /></a>Skończył się styczeń. Za oknem wiał zimny wiatr, bo zamiast domniemanej wiosny wróciła się zima. Studenci zbierają zapasy jedzenia, picia i wiedzy aby przetrwać ten straszliwy nieuchronnie zbliżający się okres. Nadchodziła Sami-Wiecie-Co. Jej nazwy od niepojętych czasów nie wolno było wymieniać, siała bowiem postrach wśród wszelkich studentów. Jedynie śmiercio-egzaminatorzy byli z nią oswojeni, mieli bowiem wielką czarną moc kontrolowania przyszłości studentów, od dawna władali ich humorem, wolą, siłą i energią. Wszyscy się ich bali...<br />
<br />
Tego semestru Sami-Wiecie-Co była nad wyraz dzika. Jej dzikości nie dało się opisać słowami, nawet najdziksze knury z bagien ciemnoziółkowskich były przy niej spokojne i opanowane. Studenci zrzeszeni w Zakon Kuropatwy (stowarzyszenie walki z Sami-Wiecie-Czym) jak co semestr uzbroili się w setki czarodziejskich zaklęć umieszczonych na wyrytych i pociętych fragmentach mocno zbitego drzewca. Najwytrwalsi mieli moc w sobie, i ich śmiercio-egzaminatorzy bali się najbardziej.<br />
<br />
Pierwszą bitwę byliśmy zmuszeni stoczyć w murach tajemniczego zamczyska zwanego Sztabwartem. Zajęliśmy pozycje strategiczne, z nadzieją, iż nasz plan i nasza zasadzka się udadzą. Do komnaty wszedł pewnym krokiem pierwszy śmiercio-egzaminator. Był to Pastertriks, wielki egzaminator z rodu tych którzy to okiełznali w przeszłości tajniki akustomagii. Pastertriks jednak wyczuł niecny podstęp, przechadzał się po komnacie szukając swoim szalonym wzrokiem wszelkich nielegalnie posiadanych przez Zakon zaklęć. Ta bitwa była okrutna zaklęcia ze strony Zakonu były wykorzystywane podczas każdej najdrobniejszej nieuwagi Pastertriksa. Nie obyło się bez ofiar, kilkoro członków Zakonu zostało ciężko rannych, jeden poniósł śmiertelną klęskę. Od dzisiaj wśród członków Zakonu mówi się o nim Nieustraszony Kazmon. Jednak szalę bitwy przechylili Ci którzy moc posiadali w sobie, to ich wiedza i umiejętności osłabiły Pastertriksa najbardziej. Obecnie ukrywa się w gdzieś radiolochach Watowskiego zaczarowanego lasu.<br />
<br />
Zakon wycieńczony pierwszą bitwą miał sporo czasu na przygotowanie się do kolejnej walki. Walki, która miała okazać się tak prosta, że Ci obdarzeni mocą postanowili nie brać w niej udziału. Niektórym nie-mocowym też udało się przechytrzyć wroga i uciekli przed walką. Tym razem naszym przeciwnikiem okazał się Akademicki Marianus. Członkowie Zakonu po raz kolejny byli wyposażeni w swoje tajemne zaklęcia schowane sprytnie pod ich pelerynami, na wypadek aby Akademicki Marianus ich nie wypatrzył. Bitwa toczyła się w tej samej komnacie co poprzednia, dlatego nasza strategia była znacznie udoskonalona - nie mogła zawieźć. Po rozpoczęciu bitwy zjawili się jednak Ci którzy mają moc w sobie i skutecznie walczyli z Akademickim Marianusem, pomogli nam. Po ich wycofaniu się Akademicki Marianus nie był w stanie oprzeć się naszym zaklęciom. Wygraliśmy kolejną bitwą!<br />
<br />
Dzisiaj miała miejsce kolejne batalia - Bitwa o Śródkomorze. Bronił jej przerażający swoim spokojem czarodziej. Był on znany ze swoich umiejętności zwodzących. Potrafił każdego, nawet najsprytniejszego czarodzieja zbić z tropu i w najmniej oczekiwanym momencie uderzyć. Przed walką Nieustraszony Kazmon użył swojej mocy i zajrzał do umysłu Nieposkromionego Zielarza, zobaczył w nim kłębiące się myśli, nie potrafił jednak ich całkowicie wyczyścić, lecz jednak starczyło to aby skutecznie w nich zamieszać. Nieposkromiony Zielarz zmylił naszą czujność zmieniając termin bitwy, niczym anglik i zbliżająca się przerwa na herbatę zrobił przerwę dla siebie - na zebranie swojej mocy. Na dodatek podzielił członków Zakonu na dwie brygady, powiedział, że nie fair by było jak by on samo na tylu Nas był. Zahipnotyzowani działaniem jego magicznego zioła zgodziliśmy się na obydwa warunki. Przyszliśmy więc połową Zakonu, osłabieni, zajęliśmy pozycję strategiczne i Nieposkromiony Zielarz obrzucił nas swoimi magicznymi zaklęciami. Na szczęście wielu z Nas je znało i potrafiło się odpowiednio przed nimi obronić. Ta bitwa była najstraszniejsza, zdobyliśmy Śródkomorze, lecz straciliśmy wielu członków Zakonu co moc mieli w sobie. Udało mi się przetrwać, dołożyłem swoich starań do pokonania Nieposkromionego Zielarza. Mimo, że bitwa toczyła się godzinami i ilość osób poległych było znacząco to i tak liczy się fakt, iż Zielarz już nie jest taki nieposkromiony.<br />
<br />
Jeszcze czeka Nas starcie z Programowym Pasierbem. Jutro Programowy Pasierb ma wywiesić listę studentów, którzy są za silni dla niego, poddaje się bez walki. Mam nadzieję, że mnie też za takiego uzna...<br />
<br />
I po raz kolejny sprawiedliwość zatriumfowała! Następne spotkanie ze śmiercio-egzaminatorami niestety już za 4 miesiące...</div>
					</content>
					<updated>2008-02-13T22:48:36+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/143/</id><category term="sesja" /><category term="wat" /><category term="potter" /></entry><entry>
					<title>Nieco'dziennik: Blogger i komentarze</title>
					<link href="http://marcin.antylameriada.net/wpis/139/" />
					<content type="xhtml" xml:lang="pl" xml:base="http://marcin.antylameriada.net/">
      					<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Utworzyłem sobie bloggera - nie ukrywam, chciałem sprawdzić jak się będzie taka zabawka sprawować ;-) umieszczony jest pod adresem: <a href="http://marcin.antylameriada.net/blog/index.html">http://marcin.antylameriada.net/blog/index.html</a>. Działać działa. Czemu zdecydowałem się wypróbować bloggera? Ano za jego hmm mocno rozbudowane API? Czy co to on tam ma. Z wielu serwisów można w nim wklejać automatycznie zdjęcia do postów, linki do plików. Tak na przykład założyłem konto na box.net dla mojej grupy aby można było łatwo się plikami dzielić, i box.net też ma możliwość publikacji pliku na bloggerze - fajne udogodnienie ;-) Minusem bloggera jest brak mechanizmu tagów jak również generowany invalid html. Z czystej ciekawości go sobie zostawię ;-) aczkolwiek zawsze lepiej jest mieć coś zrobione przez samego siebie ;-)<br />
<br />
A sesja leci ;-)<br />
<br />
ps - poprawiłem dodawanie komentarzy ;-) znowu można je dodawać swobodnie</div>
					</content>
					<updated>2008-02-06T18:48:42+0-7:00</updated>
					<id>http://marcin.antylameriada.net/wpis/139/</id><category term="blogger" /></entry></feed>
