Kłamstwa... - epilog
Stało się. Sprawa nabrała już tak ogromnych rozmiarów, już tak wszystko zniszczyłem, że nie mogłem dłużej wytrzymać. Nie można kłamać. Okłamuje się siebie, najbliższych, tych których się kocha. Nie może się spać, nie chcę się jeść, sumienie nie daje spokoju. Spowiedź zwykła nie wystarczy, trzeba powiedzieć wszystko drugiej osobie, przyznać się do winy, okazać skruchę, przeprosić i obiecać poprawę... a co jeśli ta osoba już nie wierzy... jeśli i tak nie wie czy kolejne nasze słowo to ściema czy może tym razem prawda. Wtedy pozostaje jedno wyjście - mówić prawdę i modlić się aby odzyskać zaufanie... Tak łatwo je stracić, tak trudno odbudować :-(.
Pozostało tylko czekać i wierzyć, że będzie dobrze..
Kłamstwo jest jak kula śnieżna, im dłużej się toczy tym jest większa
- to zdanie wypowiedziała ta, którą tak bardzo zraniłem.Pozostało tylko czekać i wierzyć, że będzie dobrze..
Dodano: 2006-09-07 23:05:42 | Skomentuj (0)

RSS / Atom

