Toby Clements - Kod StraVinci
Drepcząc sobie po supermarkecie Auchan w WolaParku stwierdziłem, iż możnaby kupić sobie coś do czytania. Podszedłem do stoiska z całkiem rzucającym się w oczy napisem 'bestsellery'. Pomyślałem, że jak bestseller to można by przeczytać (i tak uważam, że jest to jedynie tani chłyt(?) marketingowy). Moim oczom ukazała się Mona Lisa paląca skręta (na okładce), pomyślałem - wtf? ale po przeczytaniu tytułu - "Kod StraVinci" - parodia Kodu Leonarda DaVinci skusiłem się i wziąłem książkę do ręki. Obejrzałem tylną okładkę spodziewając się krótkiego tekstu o książce i się nie myliłem, był tam. Banda komandosów albinosów, złowrogi gronostaj, pomyślałem, kurcze, coś w tym jest i wydając 19,99 zł kupiłem ją.Książka całkiem fajna, pełna chorych akcji i oczywiście na każdym kroku parodiująca Kod Leonarda DaVinci. Główni bohaterowie James Crack i Emily Raquin szukają tytułowego Kodu StraVinci, który pozwoli im przejąć władzę nad rynkiem wydawniczym, a zarazem nad światem (złowieszczy plan, zupełnie jak Pinky i Mózg ;-) ). Zamiast Luwru mamy Grand Bibliotheque w Bruxeli, zamiast obrazów książki, okazuje się, że wielcy pisarze byli w rzeczywistości kobietami (jak w Seksmisji), a główna agenta nie ma pojęcia o zagadkach i stosuje różne wyrafinowane metody śledcze (np. 'rżnięcie głupa' czy 'metoda pochopnych wniosków').
Lektura okazała się nader przyjemną w czytaniu, ~220 stron w miękkiej okładce wchłonąłem jak odkurzacz brud z podłogi :-P (wiem, marne porównanie). Polecam tym, którym się spodobał Kod DaVinci Dana Brawna
A czy Ty wiesz jakbyś wyglądał będąc lokomotywą? ;->
Tag: książka kod StraVinci DaVinci
Dodano: 2006-08-07 12:40:59 | Skomentuj (1)
Komentarze...
Autor: Krzysiek | Strona WWW: http://www.antylameriada.net/
Ja akurat wiem, jakbym wyglądał gdybym był lokomotywą ;-)
Dodano: 2006-08-07 16:42:27, Komentarz #20

RSS / Atom

