Studenta dzień jak co dzień
Powoli kolejny semestr zaczyna się rozkręcać... Znowu trzeba wpaść w wir niekończących się laboratoriów i sprawozdań do oddania... no dobra, może trochę przesadziłem, laborki nie są takie ciężkie a sprawozdania robi się tylko z nielicznych ;-) Czyli bywało gorzej.Punkt 1 - Fascynacja wykładami
Heh, moja fascynacja wykładami jest czasami wręcz ujemna, fajnie się słucha o sprzęgaczach mikrofalowych i wibratorach ;-P ale ile można... Na niektórych wykładach oczy się same zamykają... Nowością w tym semestrze są jedne wykłady z angielskimi slajdami ;-) czuję się prawie jak na Erasmusie :-P
Punkt2 - Kaszlący teo-wałek
Na jednym z wykładów umówiliśmy się z wykładowcą na 'teścik' na zajęcia za tydzień. Co się okazało, że test był, ale na wykładzie za 2 dni a nie za 7 ;-) Frekwencja nie była powalająca, ale to standard ;-) Dał 4 pytania, czasu sporo, jakoś poszło. Plus z tego taki, że we wtorek mam luźny dzień ;-)
Punkt 3 - Rysujemy kółeczka
Mam do czynienia z diagramem (wykresem) niejakiego pana Smitha. Owy pan rysując masę kółek na jednym wykresie stworzył coś co ludzie wykorzystują po dziś dzień. Z jednego wykresu można obliczyć impedancje wejścia linii transmisyjnej wraz z obciążeniem po wszelkich przekształceniach jakie nam się tylko przyśnią ;-) Rzecz fajna jak się nie ma zrytego kolokwium z niego ;-) Ale to dopiero za jakiś miesiąc ;-)
Punkt 4 - Erasmus
Deadline na załatwienie wszystkich spraw związanych z dogadaniem się z uczelnią w Oulu mija 31 maja - do tego czasu muszę złożyć wniosek o akademik tamtejszy, wysłać wszelkie dokumenty i inne learning agreementy ;-P
ps - mój kalkulator potrafi pisać ;-)
) A 5 i A - i - M A r C l n (
A, C - wartości w hex
M - po coś do pamięci :-P
i - jednostka urojona
r - oznaczenie, że wartość w radianach
ln( - logarytm naturalny ;-)
Tag: wat
Dodano: 2008-04-05 12:01:58 | Skomentuj (0)

RSS / Atom

