Poszukiwane słowo kluczowe: wspomnienia
A stare żaglowce po morzach jeszcze pływają...
Skombinowałem sobie masę szant w mp3. Czemu akurat szanty? A mam jakiś taki pociąg do żaglowców, do morza i do całej tej marynistycznej oprawy. A szanty dlatego, że jak byłem mały, jak jeździłem z rodzicami nad morze, jak w ogóle z rodzicami gdzieś jeździliśmy to tata ciągle puszczał (w kółko na okrągło) szanty :-) (inne kasety też miał, ale jakoś te utwory utkwiły mi najbardziej). Cała rodzina, wszystko super, świetna pogoda, wakacje, wczasy - cóż można chcieć więcej :-) Pewnie te czynniki były głównym powodem, że teraz tak miło do nich wspominam.
W domu mam gitarę - tata na niej gra (pogrywa jak jest u mnie) i od jakiegoś czasu już staram się ogarnąć tą ciężką sztukę jaką jest gra na niej. Palce bolą od trzymania akordów :-P. A co chce się nauczyć grać? Oczywiście najpierw szanty - znam ich melodie, tekst niektórych też znam prawie na pamięć i w ogóle są jakieś takie wdzięczne ;-).
Na początku zaczynałem od Hiszpańskich Dziewczyn (mniej więcej mi wychodzą - słowa i moja tabulatura w Interesujących), później były Morskie Opowieści (kiedy znudzą Ci się szanty, i żegluga i mazury; to pierdolnij kapitana i wyruszaj w góry ;-) ), a wczoraj zauważyłem, że Emeryt (EKT Gdynia) też jest całkiem niezły do grania.
Kurna, jak ja uwielbiam żaglowce :-)
PS - Nie wiem co będzie musiało mnie powstrzymać przed wyjazdem na następne Tall Ship Races, które będą w Polsce. Ogromny błąd zrobiłem, że nie pojechałem w tym roku, żałuje.
PS2 - zauważyłem, że źle się dzieje ze mną - obieram jakieś cele - wcale nie takie nierealne, lecz w ostatniej chwili zmieniam zdanie :-/. Muszę nad tym popracować, nie wolno zmieniać zdania.
W domu mam gitarę - tata na niej gra (pogrywa jak jest u mnie) i od jakiegoś czasu już staram się ogarnąć tą ciężką sztukę jaką jest gra na niej. Palce bolą od trzymania akordów :-P. A co chce się nauczyć grać? Oczywiście najpierw szanty - znam ich melodie, tekst niektórych też znam prawie na pamięć i w ogóle są jakieś takie wdzięczne ;-).
Na początku zaczynałem od Hiszpańskich Dziewczyn (mniej więcej mi wychodzą - słowa i moja tabulatura w Interesujących), później były Morskie Opowieści (kiedy znudzą Ci się szanty, i żegluga i mazury; to pierdolnij kapitana i wyruszaj w góry ;-) ), a wczoraj zauważyłem, że Emeryt (EKT Gdynia) też jest całkiem niezły do grania.
Kurna, jak ja uwielbiam żaglowce :-)
PS - Nie wiem co będzie musiało mnie powstrzymać przed wyjazdem na następne Tall Ship Races, które będą w Polsce. Ogromny błąd zrobiłem, że nie pojechałem w tym roku, żałuje.
PS2 - zauważyłem, że źle się dzieje ze mną - obieram jakieś cele - wcale nie takie nierealne, lecz w ostatniej chwili zmieniam zdanie :-/. Muszę nad tym popracować, nie wolno zmieniać zdania.
Tag: szanty wspomnienia
Dodano: 2007-11-03 12:09:27 | Skomentuj (0)

RSS / Atom

