Złota myśl:

#21: Recepta na życie: potrzeba 12 uścisków na dzień, aby móc rosnąć

Zobacz wszystkie...

Inne pierdółki:

katalog stron
Spam Poison
Analiza oglądalności witryny
The Ubuntu Counter Project - user number # 20776

Poszukiwane słowo kluczowe: szanty

Hiszpańskie Dziewczyny

Zaznaczam, że piosenki mają ciut pozmieniane akordy ze względu na moje gitarowe umiejętności ;-) Także są trochę łatwiejsze, aczkolwiek ciut gorzej mogą brzmieć.

Od początku:

Hiszpańskie Dziewczyny:

bicie:
↓ ↓ ↑ ↓ ↑
Żegnajcie nam dziś hiszpańskie dziewczyny       e G D
Żegnajcie nam dziś marzenia ze snów e C D
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora, C D e
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów. C D e

ref. I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,e G D
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił. e G D
Leniwie popłyną znów rejsu godziny, C D e
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił. C D e

Niedługo ujrzymy znów w dali Cap Deadman
I głowę baranią sterczącą wśród wzgórz,
I statki stojące na redzie przy Plymouth.
Klarować kotwicę najwyższy czas już.

A potem znów żagle na masztach rozkwitną,
Kurs szyper wyznaczy do Portland i Wight.
I znów stara łajba potoczy się ciężko
Przez fale w kierunku na Beachie Fairlie Land.

Zabłysną nam bielą skał zęby pod Dover.
I znów noc w kubryku, wśród legend i bajd.
Powoli i znojnie tak płynie nam życie
Na wodach i w portach South Foreland Light.

szanta: http://dupa.wrzuta.pl/audio/29A1TW4wHv/hiszpanskie_dziewczyny
więcej: http://www.chords.pl/komentarze/pokaz_piosenka.php?id=125

Tag: szanty gitara

Dodano: 2007-11-03 12:30:12 | Skomentuj (0)

A stare żaglowce po morzach jeszcze pływają...

Skombinowałem sobie masę szant w mp3. Czemu akurat szanty? A mam jakiś taki pociąg do żaglowców, do morza i do całej tej marynistycznej oprawy. A szanty dlatego, że jak byłem mały, jak jeździłem z rodzicami nad morze, jak w ogóle z rodzicami gdzieś jeździliśmy to tata ciągle puszczał (w kółko na okrągło) szanty :-) (inne kasety też miał, ale jakoś te utwory utkwiły mi najbardziej). Cała rodzina, wszystko super, świetna pogoda, wakacje, wczasy - cóż można chcieć więcej :-) Pewnie te czynniki były głównym powodem, że teraz tak miło do nich wspominam.

W domu mam gitarę - tata na niej gra (pogrywa jak jest u mnie) i od jakiegoś czasu już staram się ogarnąć tą ciężką sztukę jaką jest gra na niej. Palce bolą od trzymania akordów :-P. A co chce się nauczyć grać? Oczywiście najpierw szanty - znam ich melodie, tekst niektórych też znam prawie na pamięć i w ogóle są jakieś takie wdzięczne ;-).

Na początku zaczynałem od Hiszpańskich Dziewczyn (mniej więcej mi wychodzą - słowa i moja tabulatura w Interesujących), później były Morskie Opowieści (kiedy znudzą Ci się szanty, i żegluga i mazury; to pierdolnij kapitana i wyruszaj w góry ;-) ), a wczoraj zauważyłem, że Emeryt (EKT Gdynia) też jest całkiem niezły do grania.

Kurna, jak ja uwielbiam żaglowce :-)

PS - Nie wiem co będzie musiało mnie powstrzymać przed wyjazdem na następne Tall Ship Races, które będą w Polsce. Ogromny błąd zrobiłem, że nie pojechałem w tym roku, żałuje.

PS2 - zauważyłem, że źle się dzieje ze mną - obieram jakieś cele - wcale nie takie nierealne, lecz w ostatniej chwili zmieniam zdanie :-/. Muszę nad tym popracować, nie wolno zmieniać zdania.

Tag: szanty wspomnienia

Dodano: 2007-11-03 12:09:27 | Skomentuj (0)