Poszukiwane słowo kluczowe: modelarstwo
Marcin modelarzem czyli HMS Victory
Marcin sobie powiedział, że złoży model. A co za model może Marcin złożyć? Oczywiście żaglowca :-) I to nie byle jakiego ;-)
Mój wybór padł na zestaw podarunkowy firmy Revell - H.M.S. Victory. Czemu podarunkowy? Bo w zestawie mam 6 farb, klej, rozpuszczalnik, pędzelek i plakat :-) I w tym wypadku razem wyszło taniej niż osobno wszystko kupować. Dzisiaj statek odebrałem - wielgachne pudełko, szkoda, że model ciut mniejszy ;-) Będzie miał po zakończeniu prac 40 x 33 cm. Też całkiem ładnie :-).
Jako, że dzisiaj był pierwszy dzień mojej szkutniczej pracy to podzielę się wrażeniami ;-) Otworzyłem pudełko, wyjąłem elementy i zaczynam czytać instrukcję. Całkiem spoko, same obrazki ;-) Najpierw podpisałem farby markerem coby mi się nie myliły, ponieważ na schematach są oznaczone jako A, B, C... a na pudełeczkach wiadomo, zwykłe kolory. Z zestawem były: piaskowy (mat.), ziemisty (mat.), czarny (jedw.-mat.), żółty Lufthansa (jedw.-mat.), brązowy (mat.), miedź (metaliczny). Do pełni szczęścia brakuje jeszcze: czerwony ognisty (jedw.-mat.), niebieski Lufthansa (jedw.-mat.), złoto (metal.), biały (mat.) i srebro (metal.). Muszę je dokupić, bo później może być za późno. W zestawie był niestety tylko jeden pędzelek Revell P20. Na razie jeszcze nie orientuje się w rozmiarach pędzli :-P ale wiem, że jeden to za mało, kolejna rzecz na liście. Dołączony rozpuszczalnik starczy może na jakieś 3 - 4 czyszczenia wszystkich pędzli, a wątpię, że się tak szybko wyrobię ;-).
Dzisiaj oskrobałem i pomalowałem część dolnego pokładu chyba - na to mi wygląda w? każdym razie. Może warstwa farby położona przeze mnie nie jest idealna, ale nie jest też źle. Trzeba brać poprawkę na fakt, iż jest to w zasadzie pierwszy model, który zacząłem sam i sam chcę go skończyć (nie licząc jakiegoś Tupoleva co go kiedyś sklejałem ee z 15 części może miał :-P). Okręt mój ma ~ 260 części, więc zabawy na trochę starczy :-). Jak będzie widać jakieś postępy to wrzucę zdjęcia ;-)
Mój wybór padł na zestaw podarunkowy firmy Revell - H.M.S. Victory. Czemu podarunkowy? Bo w zestawie mam 6 farb, klej, rozpuszczalnik, pędzelek i plakat :-) I w tym wypadku razem wyszło taniej niż osobno wszystko kupować. Dzisiaj statek odebrałem - wielgachne pudełko, szkoda, że model ciut mniejszy ;-) Będzie miał po zakończeniu prac 40 x 33 cm. Też całkiem ładnie :-).
Jako, że dzisiaj był pierwszy dzień mojej szkutniczej pracy to podzielę się wrażeniami ;-) Otworzyłem pudełko, wyjąłem elementy i zaczynam czytać instrukcję. Całkiem spoko, same obrazki ;-) Najpierw podpisałem farby markerem coby mi się nie myliły, ponieważ na schematach są oznaczone jako A, B, C... a na pudełeczkach wiadomo, zwykłe kolory. Z zestawem były: piaskowy (mat.), ziemisty (mat.), czarny (jedw.-mat.), żółty Lufthansa (jedw.-mat.), brązowy (mat.), miedź (metaliczny). Do pełni szczęścia brakuje jeszcze: czerwony ognisty (jedw.-mat.), niebieski Lufthansa (jedw.-mat.), złoto (metal.), biały (mat.) i srebro (metal.). Muszę je dokupić, bo później może być za późno. W zestawie był niestety tylko jeden pędzelek Revell P20. Na razie jeszcze nie orientuje się w rozmiarach pędzli :-P ale wiem, że jeden to za mało, kolejna rzecz na liście. Dołączony rozpuszczalnik starczy może na jakieś 3 - 4 czyszczenia wszystkich pędzli, a wątpię, że się tak szybko wyrobię ;-).
Dzisiaj oskrobałem i pomalowałem część dolnego pokładu chyba - na to mi wygląda w? każdym razie. Może warstwa farby położona przeze mnie nie jest idealna, ale nie jest też źle. Trzeba brać poprawkę na fakt, iż jest to w zasadzie pierwszy model, który zacząłem sam i sam chcę go skończyć (nie licząc jakiegoś Tupoleva co go kiedyś sklejałem ee z 15 części może miał :-P). Okręt mój ma ~ 260 części, więc zabawy na trochę starczy :-). Jak będzie widać jakieś postępy to wrzucę zdjęcia ;-)
Tag: modelarstwo
Dodano: 2007-11-10 01:17:34 | Skomentuj (0)

RSS / Atom

