Inne pierdółki:

katalog stron
Spam Poison
Analiza oglądalności witryny
The Ubuntu Counter Project - user number # 20776

Dni Otwarte WAT i śpimy godzinę krócej

07.03.24 WAT - Dni Otwarte
Dnia 24.03.07 miała miejsce pierwsza część dni otwartych na mojej uczelni. Jako wolontariusz zgłosiłem się (zresztą jak i rok temu) do oprowadzania wycieczek po wydziale elektroniki (moim wydziale ;-) ). O godzinie 11.00 miała ruszyć wycieczka. Pomijając fakt, że na wstępie Pani doktorantka z opto zrobiła nam mały afront to ogólnie było dobrze. Prezentacja Pana prodziekana zainteresowała większość słuchaczy. W trakcie jak część słuchała, ja poszedłem szukać grupy tych co zostali zwerbowani do pracowni optoelektroniki. Znalazłem ich, spora grupa nawet się uzbierała. Zaprowadziwszy wszystkich do Auli E załapałem się na końcówkę prezentacji prodziekana. Podzieliliśmy ludzi na dwie zapewne nierówne połowy i zaczęliśmy oprowadzać. Z jedną grupą ja poszedłem do 049 / 100, a z drugą Asia do 82 / 100. Pokazany był fotel rehabilitacyjny z regulowanym momentem skręcającym (czy jakimś pokrewnym), urządzenie do badania poprawności wykonania protez zębowych. Później przeszliśmy do innej sali gdzie był model do badania przepływu wód (wykonany na zlecenie państwa, po powodzi w bodajże 97 roku). Następnie odwiedziliśmy Pana Zbigniewa W. w swojej pracowni, zapewne referował zaocznym przepisy bhp bo tak wszyscy stali wokół niego. Wycieczka podążyła dalej w stronę 82 / 100 - pracownia związana z przetwornikami pomiarowymi (automatyzacja pomiaru). Tam Pan Kocoń opowiedział nam o tym jak komputery potrafią ułatwić codzienną pracę metrologa. Jak metrolog to nie obyło się oczywiście bez 032 / 100 - pracownia miernictwa / metrologii. I tam podziwiać można było sprzęt pomiarowy począwszy od nowoczesnych cyfrowych oscyloskopów Agilent, skończywszy na analizatorze widma - Spektra (cyrylicą nie napiszę ;-) ). Moja podgrupa następnie miała okazję udać się do "Parku Radarów". Wchodzimy na teren, a tam się odległościomierze obydwa kręcą, ASR-8 też się kręci, nawet ten morski radar co na dachu jest też się kręcił! Powitał nas Pan Karczewski, zaprosił do środka i pokazał całą aparaturą odpowiedzialną za obsługę radaru ASR-8, jak i policyjną suszarkę ze sprzężonym aparatem fotograficznym ;-) na zewnątrz budynku mogliśmy z bliska przyjrzeć się każdemu wolno stojącemu radarowi, wejść do środku, zobaczyć jak działa. Po IRE poszliśmy obok Optoelektroniki i komory, do ITK. Budynek w którym mam zamiar się w przyszłości uczyć ;-). Odwiedziliśmy laboratorium systemów multimedialnych. Fajna sprawa! Centrala VoIP, centrala ISDN, videotelefony i mnóstwo innych bajerów. Później na piętrze wskoczyliśmy do laboratorium łączności bezprzewodowej - pokazano nam wojskowe radiostacje dalekiego zasięgu jak i krótkofalówki o zasięgu ciut mniejszym, aczkolwiek nadal imponującym ;-)

Ogólnie uważam dzień za w miarę udany, szkoda tylko, że liczba zwiedzających zmniejszała się wykładniczo :-/.

Za rok będzie lepiej!

ps - z wczoraj na dzisiaj przestawiliśmy zegarki i spaliśmy godzinę krócej - beznadziejnie ;-d ale chociaż dzień będzie dłuższy :-)

Tag: Dni_Otwarte WAT zmiana_czasu

Dodano: 2007-03-25 12:33:46 | Skomentuj (0)

Z życia początkującego katolika: Wielki Post

Post rozpoczyna się od Środy Popielcowaj która wypada 40 dni przed Wielkanocą (nie licząc niedziel). Więcej o Popielcu.
Wielki Post to czas pokuty, przygotowujący do przeżycia największych świąt dla katolików, Świąt Wielkanocy. Obejmuje on czterdzieści dni (łac. Quadragesima), liczonych od Środy Popielcowej do początku Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek, przy czym do owych czterdziestu dni nie wlicza się Niedziel.

W pierwszych wiekach Wielki Post obejmował tylko Wielki Piątek i Wielką Sobotę. W III wieku poszczono już cały tydzień, zaś na początku IV wieku, na pamiątkę czterdziestodniowego postu Jezusa na pustyni oraz czterdziestu lat wędrowania Izraelitów po ucieczce z Egiptu, został przedłużony do czterdziestu dni.

W VII wieku, Kościół katolicki za początek postu przyjął szóstą niedzielę przed Wielkanocą. Ponieważ niedziele wyłączone były z postu, aby zachować 40 dni pokutnych, ich początek przypadał na środę. Od 1570 roku był to już zwyczaj powszechnie obowiązujący w Kościele. W tym dniu na znak pokuty posypywano głowę popiołem.

Papieżowi św. Grzegorzowi I Wielkiemu przypisuje się wprowadzenie okresu przygotowującego do Wielkiego Postu - Przedpościa (Czasu Siedemdziesiątnicy), rozpoczynającego się na dziewięć tygodni przed Wielkanocą i obejmującego trzy kolejne niedziele przed Środą Popielcową: Niedziela Siedemdziesiątnicy (zwana także Niedzielą Starozapustną), Niedziela Sześćdziesiątnicy (zwana także Niedzielą Mięsopustną) i Niedziela Pięćdziesiątnicy (zwana także Niedzielą Zapustną). Aktualnie Przedpościa nie obchodzi się.

Wielki Post w Kościele jest traktowany jako czas pokuty i nawrócenia. Jego zaleceniami są post, jałmużna i modlitwa.
Podczas posty odbywają się jeszcze rekolekcje - nauki kościelne.

O Wielkanocy opowiem w stosownym czasie ;-)

Tag: Wielki Post początkujący_katolik_Marcin

Dodano: 2007-03-21 17:21:27 | Skomentuj (1)

IMAX 3D - w sumie to na prawdę 3D było ;-)

IMAXDnia wczorajszego (17.03.07) wybrałem się z moim Szczęściem na wielką przygodę. Postanowiliśmy przejechać całą Warszawę wszerz aby spędzić w kinie 45 minut. Powtarzam - sama podróż ze Starego Bemowa na Sadybę zajęła nam przeszło 50 minut (w jedną stronę) ;-). Dojechaliśmy, no jest IMAX, stoi sobie budynek obok niepozorne centrum handlowe. W związku z dużym nadmiarem czasu najpierw obeszliśmy całe centrum (Sadyba Best Mall - na marginesie - stronę mają tak beznadziejną jakby im Creative Studio robiło ;-P ), a następnie udaliśmy się w kierunku kasy aby zamienić jedną kartkę na drugą (vouchery na bilety). Kupiliśmy na Perłą Oceanów 3D. Z początku byłem nieco sceptycznie nastawiony do tej całej trójwymiarowości, ale i tak wrażenie robiły wymiary użytego ekranu (24m x 18m). Jak przyszło na prawdziwych kinomanów kupiliśmy popcorn i colę ;-P. Przy wejściu do sali dostaliśmy okulary specjalne (nie, nie widać przez ubrania) które miały zapewnić jeszcze bardziej trójwymiarową trójwymiarowość ;-). Usiedliśmy na miejscach, Pani jakaś ładnie nas przywitała i się zrobiło ciemno...

Najpierw były reklamy, fakt, duże, robiły wrażenie, ale ni chu chu 3D :-/. Później była reklama Sezon na Misia 3D, więc wszyscy okulary na oczy i patrzymy. A tu jak się zaczęło, normalnie bomba - woda pluskała prosto na okulary, przepaście sprawiały wrażenie jakby się stało nad nimi, a rzucony zając który w wersji 2D przyklejał się do ekranu teraz zatrzymywał się na okularach przed samym nosem ;-). Bamboocha ;-)

PerłaOceanów Zaczął się film. Pojawiła się ławica rybek - ojapierdzió - normalnie, aż się chciało wyciągnąć rękę aby je dotknąć... Film sam w sobie był przyrodniczy - coś jak National geographic - ale fajniejsze. Pływał sobie żółw morski i opowiadał historię rafy kolarowej, opisywał jej życie i mieszkańców. Największe wrażenie robiły ryby pływające przed okularami i bezkresne widoki morza, normalnie jakby zamiast ekrany było akwiarium. W którymś momencie zaczął opowiadać o delfinie, tak skubany realistycznie pływał, że aż się chciało go po nosie pogłaskać, tak blisko się wydawał. Małe dzieci to robiły, ale ja jakoś nie chciałem sobie przypału robić ;-)

Ogólnie wrażenia z seansu - było super! Czekam tylko, aż wyjdzie jakiś pełnometrażowy film w technologii 3D i z pewnością idę na niego ;-). Hmmm w sumie to wrażenie dopiero by robił horror na tak wielkim ekranie i w 3D ;-)

Tag: IMAX 3D Perła Oceanów kino

Dodano: 2007-03-18 14:46:45 | Skomentuj (1)

Koniec romansu z Vistą

Zainstalowałem sobie Vistę (oryginalną, z MSDNAA żeby nie było ;-) ), poklikałem, poklikałem i jakoś tak nie widzi mi się przy moim sprzęcie na stałe do niej przechodzić. Wszystko wygląda ślicznie, nie powiem, okna, animacje, ikonki, ale. Właśnie, jest nie jedno i to olbrzymie ALE. Do wszystkiego wgrywają się miniatury :-/ dosłownie do wszystkiego. Ciągle dysk się kręci, w Viście jest jedno wielkie buczenie dysku, zawsze coś czyta / zapisuje. Może prędkość działania była spowodowana tym, że mam zaledwie 512 ramu, przydałoby się ciut więcej, nie ukrywam. No i kompatybilność programów - dużo do życzenia pozostawia... Nie ma żadnego ogólnie dostępnego antivirusa. Ten Vista One Care czy jakoś tak - antywirus dostępny przez kontrolkę active x w ie jest beznadziejny, dysk cały (120 gb) sprawdził mi w niecałe 2 minuty i z radością ogłosił, że nie ma wirusów. Natomiast MKS_VIR 2007 jako tako nie działa, znaczy się sam program się nie uruchamia (jakiś błąd), ale skaner ten co kontroluje pliki otwierane na bieżąco wykrył mi w plikach systemowych display.sys, w kernelu jakiegoś wirusa którego usunąć nie można, nie można naprawić pliku ani nic innego. I na zakończenie najbardziej wkurzająca jest Obsługa Konta Użytkownika - UAC czy jakoś tak. Na każdym kroku wyskakuje monit - 'czy pozwalasz usunąć ten plik', 'czy pozwalasz uruchomić tą aplikację', mimo, że wszystko dokonuje bezpośrednio z konta administratora :-|. Poniżaj kilka screenów:

Vista Vista Vista Vista Vista Vista

komentarz do obrazków, po kolei:
1. Taki Alt + Tab w 3D, fajny bajer.
2. Wszystkiego muszą się miniatury załadować, strasznie długo
3. Nawet na ikonce katalogu muszą się pojawić miniaturki tego co jest w środku
4. Fajna sprawa, w listwie z informacjami na dole jest jest ich więcej, znaczy się kawałek EXIFa, czy długość / rozdzielczość filmu, się sama wyświetla, można dodać tagi aby szybciej wyszukiwać.
5. Vista Aero z włączoną przezroczystością, cieszy oko, męczy sprzęt.
6. Paint domyślnie chce w jpg zapisywać, a nie w bmp!

Tag: vista komputer

Dodano: 2007-03-10 14:45:14 | Skomentuj (1)

Zdjęcia z WATu

Postanowiłem wrzucić wszystkie zdjęcia jakie mam z WATu (te bez osób na nich) do internetu, najpierw chciałem klasycznie na imageshack.us, ale stwierdziłem, że za dużo roboty tak pojedynczo dodawać, więc wrzuciłem na Picasa (Google) Web Album. Fakt, że wszystkie zdjęcia są robione z komórki, ale nawet te 1600 x 1200 sprawiają wrażenie w miarę przyzwoicie zrobionego zdjęcia :-)


Zdjęcia z WATu

Tag: zdjęcia WAT

Dodano: 2007-03-09 21:54:51 | Skomentuj (0)

Pięć faktów o mnie....

Tak więc zostałem wytypowany do napisania aż pięciu faktów o sobie, no dobra to jedziem:

1. Uwielbiam długie spacery w wiosenne słoneczne dni. Spacer jest lepszy jeżeli za rękę się trzyma dziewczynę ;-) TĘ dziewczynę, nie żadną inną :-)
2. Czasami popadam w jakąś melancholię jesienną czy zimową i jakoś mi z tym dobrze.
3. Powoli zaczynają mnie fascynować pociągi, a słowo Tamara nie kojarzy mi się jedynie z rosyjską prostytutką ;-)
4. Jestem wrażliwy, czuły i romantyczny, lubię się tulić ;-) i nie mam jakiegoś kompleksu, że nie jestem super twardzielem i że nie mam 10000000cm w bicepsie. Jakoś nie czuję się gorszy z tego powodu ;-)
5. Po piąte i ostatnie - często szybciej mówię niż myślę i czasami jestem pierdołą ;-)

ale i tak siebie lubię :-) i jakoś nie mam ochoty zmieniać - no może kondycję przydałoby się poprawić ;-0

Tag: MarcinG. głupoty fakty

Dodano: 2007-03-05 21:05:23 | Skomentuj (2)