Walentynki :-)
I nastały drugie walentynki z moim Słoneczkiem :-* bardzo się cieszę. Święto komercyjne aczkolwiek wnoszące dużo radości do szarego ludzkiego życia :-)

Minął rok, a ja nadal w Tobie zakochany po uszy jestem, czemu Cię kocham? :
- za Twój uśmiech
- za Twoje spojrzenie
- za Twoje ciepło
- za Twój głos
- za Twój charakter
- za Twoje droczenie się ze mną ;-)
- za wszystkie Twoje zalety których nie wymieniłem bo nie wypada publicznie ;-P
- za to, że jesteś :-*

Minął rok, a ja nadal w Tobie zakochany po uszy jestem, czemu Cię kocham? :
- za Twój uśmiech
- za Twoje spojrzenie
- za Twoje ciepło
- za Twój głos
- za Twój charakter
- za Twoje droczenie się ze mną ;-)
- za wszystkie Twoje zalety których nie wymieniłem bo nie wypada publicznie ;-P
- za to, że jesteś :-*
Tag: walentynki Słoneczko
Dodano: 2007-02-14 11:07:54 | Skomentuj (1)
Quasi ferie ;-)
Nom i skończył się kolejny semestr (znaczy się teoretycznie, bo praktycznie będzie trwał dopóki sesja trwa ;-) ) a sesja zasadnicza się skończyła. Wszystko ślicznie pięknie poza Kazimierzem, ehh, zakała wydziału... No mam nadzieję, że uda się go w poprawkowej pchnąć. Bilans jest taki, że na 5 podejść w sesji tej, mogłem zaliczyć 3 razy, ale przez własną głupotę (i to mnie naj naj naj naj naj naj naj naj bardziej wkurza) nie zaliczyłem. Pociesza mnie fakt, że w podobnej sytuacji co ja jest ok. 70% mojego rocznika ;-)
Zaczęły się ferie. Mam wolne. Nie mam zamiaru zawracać sobie głowy Plutem. Za nic na świecie.
A jutro jadę :-) Jadę do mojego Słoneczka, cieszyć się urokami młodości i resztką wolnego czasu jaka mi w życiu pozostała, bo później praca i takie tam inne pierdoły z dorosłego życia ;-P.
Będę jak wrócę, dowidzenia ;-)
Zaczęły się ferie. Mam wolne. Nie mam zamiaru zawracać sobie głowy Plutem. Za nic na świecie.
A jutro jadę :-) Jadę do mojego Słoneczka, cieszyć się urokami młodości i resztką wolnego czasu jaka mi w życiu pozostała, bo później praca i takie tam inne pierdoły z dorosłego życia ;-P.
Będę jak wrócę, dowidzenia ;-)
Dodano: 2007-02-12 23:23:31 | Skomentuj (0)
Zawsze należy cieszyć się tym co dobre, a nie złe :-)
Piątek - 9ty luty, pluciński powiedział mi po raz czwarty, że nie rozumiem istoty działania przyrządów półprzewodnikowych. Dobra, trudno się mówi, może kiedyś zrozumiem ;-). Wkurzające trochę jak facet oczekuje od Ciebie rzeczy ze SWOJEGO skryptu, ja je powiem i okazuje się, że źle, że to nie o to chodzi. To on chyba nie pamięta już co w nim pisał ;-). Jak mówi stare polskie przysłowie - nie ma co płakać nad przebitą diodą ;-)
Wracając od plutona; starałem się znaleźć jakiś pozytywny aspekt tego dnia, taki który by swoją mocą wyrównał moją złość na niego. Wieczorem aspekt owy przyszedł sam... Malutkie i cichutkie 'mhmm' będące odpowiedzią na moje pytanie sprawiło, że wszystkie smutki i nerwy poszły w niepamięć. Od razu uśmiech mi się na twarzy pojawił :-).
A w środę walentynki :-)
A w poniedziałek podejście do pluta nr 5 i oby nie 6 ;-)
Wracając od plutona; starałem się znaleźć jakiś pozytywny aspekt tego dnia, taki który by swoją mocą wyrównał moją złość na niego. Wieczorem aspekt owy przyszedł sam... Malutkie i cichutkie 'mhmm' będące odpowiedzią na moje pytanie sprawiło, że wszystkie smutki i nerwy poszły w niepamięć. Od razu uśmiech mi się na twarzy pojawił :-).
A w środę walentynki :-)
A w poniedziałek podejście do pluta nr 5 i oby nie 6 ;-)
Tag: przemyślenia wat
Dodano: 2007-02-10 15:31:43 | Skomentuj (0)
wpis z darmofonu...
Leże sobie, nie moge zasnąć, myślenie o owieczkach i innych barankach nie przynosi rezultatu. Wziąłem do ręki swój darmofon i zacząłem sie bawić. Ciekawe czy ten wpis będzie wyglądał normalnie z poziomu zwykłej przeglądarki... zamknę oczy, pomyśle o Asi i może uda sie zasnąć... a jutro egzamin z matematyki, trzeba stawic czoła okrutnej pani M. dobrze będzie :-) a tymczasem - dobranoc
Tag: nadchodzi4 z370
Dodano: 2007-02-04 23:37:12 | Skomentuj (0)
Sesja w trakcie, ale nie samą sesją człowiek żyje...
Normalnie maili o viagrze dostaje codziennie kilka, spam jak spam, ale dzisiaj postanowiłem się wczytać, co tak w ogóle oni ode mnie chcą... I proszę, proponują mi niezwykłą przygodę - erekcję przez 36 godzin! Znaczy się przez 1,5 dnia. Nie mam pojęcia po kiego grzyba ktoś ma być w tak "podniosłym" stanie przez 36 godzin. Ale może się mylę, może to jakaś codzienność a ja jestem zacofany :-|.
Oto i reklama:

a teraz trochę bardziej przyziemne sprawy - sesja w trakcie - pchnąłem Boksę i Kwiatosa (bez żadnych seksualnych skojarzeń proszę). Po prostu zaliczyłem dwa egzaminy, został jeszcze jeden egzamin (Matylda brrr) i plutolotek - ale z tym ostatnim to będzie bardziej zabawnie niż tragicznie ;-)
Oto i reklama:

a teraz trochę bardziej przyziemne sprawy - sesja w trakcie - pchnąłem Boksę i Kwiatosa (bez żadnych seksualnych skojarzeń proszę). Po prostu zaliczyłem dwa egzaminy, został jeszcze jeden egzamin (Matylda brrr) i plutolotek - ale z tym ostatnim to będzie bardziej zabawnie niż tragicznie ;-)
Dodano: 2007-02-04 11:31:14 | Skomentuj (0)

RSS / Atom

