Inne pierdółki:

katalog stron
Spam Poison
Analiza oglądalności witryny
The Ubuntu Counter Project - user number # 20776

Halloween i inne

Jutro Wszystkich Świętych. Dzień kiedy oddajemy cześć zmarłym, chodzimy na groby, modlimy się za duszę tych, którzy odeszli... a może chodzimy po domach krzycząc cukierek albo psikus (trick or treat). Dzisiaj dzwoni dzwonek do drzwi, otwieram, a tam dwa jakieś dzieciaki przebrane za jakieś wampiry czy cośtam krzyczą - cukierek albo psikus! Nie ukrywam, zaskoczyło mnie to. Oczywiście cukierka nie dałem, lecz coby spać spokojnie zobaczyłem później czy na drzwiach żadnego psikusa nie ma ;-) Nie było na szczęście.

Czemu amerykanie muszą tak kurna wszystko komercjalizować. Stany to jedna wielka komercja! Co by się tylko sprzedać udało i zarobić. A, że społeczeństwo mają głupie to i sprzedać im się udaje. Przecież Wszystkich Świętych to piękne święto! Nie będę się rozpisywał o co w nim chodzi - ciekawskim polecam wikipedię

Walentynki - ponoć również dziecko amerykańskiego komercjalizmu przyjęło się u nas w miarę. W sumie to lubię to święto :-) Ale nie Halloween! Kurna, dzień przed wszystkich świętych. Uważam, że to się może przyjąć, ludzie wywęszą w tym biznes - kasa może płynąć z gadżetów reklamowych, kostiumów i innych bajerów. No i wzrośnie sprzedaż dyń ;-P.

Tak czy siak zamierzam jutro odwiedzić groby, no i w tym roku chciałbym uchwycić łunę nad cmentarzem :-)

A oto kilka moich pstryknięc - pstryk! - pstryk! - pstryk! - ale nie 2 Mpx ;-) Takie bardziej ciekawostki:

bykarnia:


Wykształciuchu - jest jak jest - nie filozofuj - zagłosuj


uebet - czyli o czym się uczą studenci na WATcie ;-)


kto kogo ciągnie?

Tag: przemyślenia zdjęcia

Dodano: 2007-10-31 18:46:54 | Skomentuj (0)

"Będzie cela dla zdrajcy Millera!" czyli spacer w piękną wyborczą niedzielę...

Godzina 12.00 - Marcin rusza na wybory... a czemu? Ponieważ nie są mu obojętne losy naszego kraju! Ot co. Nie uważam, że mój głos nic nie znaczy, on znaczy; coś na pewno ;-) Głosowałem poprawnie - obalam IV RP - a czy mi się uda przekonam się jutro, albo nawet jeszcze dzisiaj wieczorem ;-) Oby się udało...

Godzina 13.00 - Marcin idzie na mszę. A tam ksiądz czytał list apropos dzisiejszych wyborów, że należy udać się na nie etc etc. Moją uwagę zwróciły fragmenty tego listu o tym, że prawdziwy chrześcijanin powinien także głosować na chrześcijan, że kościół broni życia od poczęcia do naturalnej śmierci (czyt. nie mogą popierać aborcji i eutanazji). Ale! Ale i tak "kazali" głosować zgodnie ze swoim sumieniem ;-)

Godzina 13.40 - Msza się skończyła, na dworze pięknie świeci słońce - Marcin idzie na spacer... Poszedłem sobie nowym wejściem do Parku Dittricha (tym od Legionów). Przeszedłem przez mostek i co widzę? Ano dużo widzę, i to dużo ładnego ;-) Po pierwsze - teren bloków przy Farbiarskiej jest odgrodzony płotem od reszty parku - dobrze, zważywszy na nieciekawość tamtych okolic. W żabim oczku jest pełno wody, póki co w parku jest czyściutko, dużo nowych ścieżek powstało, sporo ławek i w ogóle park zaczyna być wart uwagi, nie tak jak kiedyś - strach było wchodzić.

Godzina 14.00 - Marcin zachwycony pogodą wkurzył się na sklep Top Secret, ponieważ nie posiadali nawet modelu kurtki, którą to dostrzegł w Warszawie (ale nie było rozmiaru :-/). Wstąpiłem do punktu Orange - dobrze, że są wybory bo ludzi w sklepach nie ma :-P - i tam Pani mi powiedziała, że jak się nie zgłoszę to Orange będzie tak uprzejme i mi samo umowę przedłuży bezterminowo ;-) Więc tak: jak nie rozwiążę umowy do 25 października to będę musiał zapłacić rachunek za kolejny okres rozliczeniowy - mogę od bidy zapłacić. Na kartę mogę przejść do 17 listopada bo jak nie to później będę się musiał jakoś specjalnie z tym bujać.

Godzina 14.20 - "Będzie cela dla zdrajcy Millera!" - krzyknął jakiś jegomość co mnie na rowerze mijał jak szedłem sobie lniarskimi. Apropos zakładów lniarskich - odnawiają fasadę tego głównego gmachu, ale na razie tylko od strony 1go maja - aby Ci co przejeżdżają widzieli, że jest ładniej ;-) Na marginesie: nie potrzebuje ktoś z 20 palet cegły klinkerowej? Bo sobie leży nie pilnowana ;-)

A moje Słońce w Warszawie też sobie zrobiło wycieczkę - my to jednak mamy dużo wspólnego ze sobą :-) A za oknem ślicznie świeci słońce, już nie moje, aczkolwiek fajnie jak świeci :-)

Tag: wybory żyrardów

Dodano: 2007-10-21 15:28:12 | Skomentuj (1)

A pociąg właśnie odjechał...

o i tak. Dzisiaj doszedłem do wniosku,a raczej utrwaliłem się w przekonaniu, że nie opłaca się jeździć autobusami 523 między godziną 17.00 a 18.00 bo i tak się na pociąg nie zdąży ;-) Jak po Górczewskiej przejechałem idealnie to na Prymasa były korki. I widziałem z okna autobusu jak mi jasne ED74 ucieka... lipne uczucie :-P Pojechałem sobie więc na Śródmieście, a później na Centralny. A tam - bo ogólnie wziąłem się za naukę angielskiego, ponieważ mam w planach (ale nie wiem czy podołam) zrobić CAE - wziąłem się za robienie ćwiczeń z Focus On ;-)

i tak oto kolejny dzień minął...

Tag: przemyślenia

Dodano: 2007-10-18 20:52:49 | Skomentuj (0)

Oj dzieje się, dzieje... czyli o wszystkim po trochu

Marcinowi się zepsuł sprzętowy szyfrator dysku (3DES 128 bitów) i mądry Marcin stracił wszystkie dane. No poza tym, które zdążył nagrać ;-) zdążyłem nagrać wszystkie filmy jakie miałem (oczywiście edukacyjne, nagrywane przeze mnie :-P) i zdjęcia. Czyli to co najważniejsze.

Postanowiłem, że w Vistę nie warto mi wchodzić (już 2 razy ją miałem zainstalowaną, raz z ciekawości, drugi raz po dokupieniu kolejnych 512 MB RAM-u też z ciekawości ;-) i zawsze same shit), a z XP to w sumie znowu wszystko instalować, wszystkie sterowniki, wszystkie programy. ehh. Zdecydowałem się po raz kolejny na Ubuntu! Tym razem startowałem z wersji 7.10 Beta. Zrobiłem 2 partycje ( / i /home), zainstalowałem i działa, póki co (tfu, tfu :-P). Muszę codziennie ściągać kilkadziesiąt MB pakietów uaktualnionych, ale liczyłem się z tym instalując Betę. Co nowego w 7.10? Nowy Gnome, nowe Gimp, nowy OpenOffice. Czyli sporo zmian. No i wspomagane sprzętowo okienka (compiz) też robią wrażenie. Najbardziej z compiza podoba mi się płynna zmiana biurek, po prostu się po nich przesuwam ;-). Oczywiście nie obyłoby się bez problemów. Strasznie wolno lecą mi torrenty i rwie mi sesje ftp dość często. A tak to póki co jest ok. Wczoraj toczyłem bitwę z mysql-server-5.0 ale wygrałem ;-). Oczywiście mam też Apache w wersji 2.x z PHP5. Wszystko działa wyśmienicie :-). Podoba mi się, że w grach standardowo jest sudoku i mahjong ;-) bo jakoś ostatnio mnie naszło na granie w to ;-).
Z nowości w 7.10 jest jeszcze przełączanie użytkowników 'w locie', ale jakoś mi się to nie przyda bo mam jednego użytkownika na komputerze :-P - siebie ;-). Jest jeszcze jakiś Deskbar Applet, do szybkiego wyszukiwania wszystkiego wszędzie. Nie wiem czy to takie potrzebne, ale wygląda znośnie :-P

Dzisiaj miała miejsce debata wyborcza - Tusk - Kaczyński. Trochę mnie wkurzyły gwizdy widowni, ale cóż, emocje ponosiły ;-) Tusk wypowiadał się ładnymi, pełnymi zdaniami, i wytknął premierowi sporo niedokładności w rządzeniu. Według mnie lepiej mu poszło. Aczkolwiek to jest moje subiektywne zdanie jako zwolennika Platformy :-)

Postanowiłem trochę zmodernizować stronę. W założeniu miało być przejście z programowania strukturalnego na obiektowe, ale jakoś nie chciało mi się zabrać do pisania wszystkiego od nowa :-P. Póki co dodałem tokeny przy dodawaniu komentarzy, ile można tego spamu dostawać! W głowie się nie mieści, jakiego rodzaje 'komentarzy' do mnie przychodziły. Począwszy od jakichś chińskich znaczków na porno-propozycjach kończąc. Mam nadzieję, że położyłem temu kres.

Będę pisał więcej i częściej :-)

Tag: linux wybory strona

Dodano: 2007-10-12 21:59:14 | Skomentuj (1)